Biuletyn informacyjny - nr 5(43) 9 stycznia 2002 r.
Sesja



Nowe wyższe stawki za korzystanie z wody i odprowadzanie ścieków, zmiany w budżecie Łęcznej, odrzucenie kandydatury Jacka Samborskiego na stanowisko zastępcy burmistrza oraz ogłoszenie wniosku o odwołanie burmistrza Jacka Józenki to najważniejsze wydarzenia sesji Rady Miejskiej w Łęcznej z 19 grudnia br.



      Porządek obrad był wyjątkowo obfity, radni przegłosowali wiele poprawek do budżetu, nie wyrazili natomiast zgody na zwiększenie funduszu płac w Urzędzie Miasta. Burmistrz o to wnioskował bowiem przekroczył limit etatów - wg schematu organizacyjnego 42 etaty, a lista płac obejmuje 48,5 etatu. "To ewidentne złamanie dyscypliny finansowej" - stwierdziło paru radnych, poirytowanych dodatkowo prawie godzinnym ustalaniem podczas sesji rzeczywistej liczby zatrudnionych. Radni po długiej debacie w której mówili o potrzebie oszczędności i obniżenia kosztów w PGKiM, podwyższyli jednak opłaty "za wodę i ścieki", chociaż ustalili je na niższym poziomie niż proponowany przez PGKiM. Ich wysokość podajemy na str. 4.
Podczas obrad zapoznano też radnych z projektem utworzenia liceum profilowanego na bazie Gimnazjum Nr 2 w Łęcznej. Radni wskazali, że z wielu powodów sprawa może być rozważana dopiero w przyszłości, najwcześniej w roku szkolnym 2003/2004.
Przez całą sesję przewijały się różne zarzuty i pytania do burmistrza Józenki, na które znów chciał odpowiadać na piśmie. Nic więc dziwnego, że zgłoszona przez niego kandydatura na zastępcę burmistrza przepadła w tajnym głosowaniu (7 głosów za, 18 przeciw). Oberwało się też trochę Biuletynowi Informacyjnemu, ale jeden zarzut natychmiast wyjaśniono jako bezzasadny, a drugi postanowiono wyjaśnić na podstawie stenogramu z wcześniejszej sesji. Miłym akcentem tych obrad było składanie życzeń i łamanie się opłatkiem przez radnych. Jak podkreślał przewodniczący Piotrowski ważne jest by wszyscy, tak jak on, nie przekładali sporów, a nawet kłótni merytorycznych na grunt prywatny. "Bo przygoda samorządowa się kiedyś skończy, a wszyscy dalej będziemy tu mieszkać".
Na koniec sesji przewodniczący Jan Piotrowski odczytał wniosek ośmiu radnych, którzy 15 grudnia br. złożyli go do Rady Miasta w trybie art. 28c Ustawy z dnia 8 marca 1990 roku o samorządzie gminnym: "Wnioskujemy o odwołanie z funkcji burmistrza miasta Łęczna pana Jacka Józenkę. W trakcie pełnienia obowiązków burmistrza pan Jacek Józenko nie wykazał się predyspozycjami niezbędnymi do jej pełnienia. Ma to destrukcyjny wpływ na funkcjonowanie Urzędu i Zarządu Miasta. Impotencja decyzyjna burmistrza stała się wręcz przysłowiowa, a unikanie trudnych spraw sposobem na ich załatwianie. Istotne z punktu widzenia interesów gminy sprawy ciągną się w nieskończoność i trudno dzisiaj określić jakie koszty z tego tytułu gmina poniesie. Trzeba tu wskazać na dotychczas niezakończone kwestie związane z połączeniem ZEC i KOBO, choć w myśl zawartego porozumienia miało być rozstrzygnięte z końcem marca 2001 roku. Kolejną istotną sprawą jest ignorowanie wniosków komisji stałych RM w sprawie restrukturyzacji SP MZOZ w Łęcznej oraz brak właściwego podejścia do uchwały Rady Miejskiej w sprawie tworzenia Zakładu Pielęgnacyjno- Opiekuńczego. Postawa ta owocuje dzisiaj likwidacją zakładu, a budżet gminy obciąża kwotą blisko miliona zł. Sposób prywatyzacji zakładu mimo tak wysokich kosztów nie uwolnił gminy od ponoszenia nakładów na utrzymanie obiektów likwidowanego SP MZOZ (dane z projektu budżetu Gminy na 2002 rok).(...)
Współpraca burmistrza z Radą Miejską pozostawia wiele do życzenia. Można wręcz powiedzieć, że takiej współpracy w ogóle nie ma. Przejawia się to permanentnym brakiem odpowiedzi na pytania, interpelacje, jak i wnioski zgłaszane na sesjach Rady Miejskiej, czy też w formie pisemnej przesyłane z posiedzeń komisji stałych Rady.(...) Utrudnianie dostępu do materiałów źródłowych lub udostępnianie ich po wielu pisemnych wnioskach stanowi ewidentne naruszenie ustawy z 8 marca 1990 roku o samorządzie gminnym, której to art. 11b gwarantuje jawność działania gminy. Dotyczy ona nie tylko radnych ale i mieszkańców.(...)
Rażące zaniedbania przy rozwiązywaniu stosunku pracy z pracownikami byłej straży miejskiej naraża budżet miasta na nieplanowane wydatki. Wykonanie wyroku Sądu Pracy, poprzez przywrócenie wspomnianych pracowników do pracy, winno wiązać się z wnioskiem o zmianę schematu organizacyjnego Urzędu. Byłoby to usankcjonowanie zwiększonego stanu zatrudnienia. Istniejąca obecnie sytuacja jest łamaniem uchwały Rady Miejskiej, a więc łamaniem prawa miejscowego. Kurczowe trzymanie się przez pana Jacka Józenkę fotela burmistrza przysłoniło mu całkowicie zasadniczy cel funkcji burmistrza tj. Praca na rzecz społeczności gminy.(...)



(RN)